środa, 11 maja 2016

UKOŁYSZ, ZABIERZ, ZBUDUJ I UCISZ...



Oto jeden z moich wierszy konkursowych. Jednocześnie jest to jeden z wierszy nowych, który znajdzie się w moim nadchodzącym tomiku, czyli można powiedzieć, taka przedpremiera. Oczywiście jak zawsze podkreślam, każda osoba może ten sam wiersz odczytać i zinterpretować w całkowicie inny sposób, subiektywnie i na tym właśnie polega urok poezji - każdy czyta ją po swojemu. Ktoś mądry powiedział mi kiedyś, że właśnie tym wiersz różni się od np. instrukcji obsługi pralki. Pozdrawiam!

czwartek, 5 maja 2016

Odbiór nagród - 1.05.2016 r.


Odbieram puchar Mistrza, dyplom, kwiaty, nagrody rzeczowe (w tym zbiorowy tomik poezji z wierszami laureatów tegorocznej edycji Międzynarodowych Mistrzostw Polski w Poezji) oraz moje pierwsze pieniądze zarobione za pisanie poezji. Niezapomniane emocje...

poniedziałek, 2 maja 2016

Kraków czyta





Dziś polecam stronę internetową krakowczyta.pl

Jest to mianowicie portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, tętniący tysiącami informacji gromadzonymi przez krakowskie biblioteki miejskie. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, pożyczać, recenzować, polecać i oceniać książki. To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze. Dlatego też informacji o tej stronie nie mogło zabraknąć na moim blogu. Klikajcie, dowiedźcie się więcej już na samej stronie, czytajcie literaturę! Pozdrawiam!!!

wtorek, 26 kwietnia 2016

Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Poezji 2016



Dziś chciałbym się z Wami podzielić pewną informacją!


Otóż wygrałem tegoroczne Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Poezji! Pokonałem
202 poetów z 19 krajów (Anglia, Argentyna, Australia, Austria, Czechy, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Kanada, Litwa, Niemcy, Norwegia, Polska, Słowacja, Szwecja, USA, Węgry i Włochy). Na Mistrzostwa przesłano w tym roku ogółem 1250 wierszy, które oceniało jury złożone z poetów i polonistów. Oprócz nagród moje wiersze zostaną wydane w zbiorowym tomiku oraz będą opublikowane w lokalnej gazecie. Już jutro wyjeżdżam do Łodzi na trzydniową galę na której przede wszystkim odbiorę nagrody i zaprezentuję swoją poezję. Bardzo cieszy mnie ta wygrana, gdyż jest docenieniem mojej pracy, która jest wynikiem oczywiście niczego innego jak natchnienia i ponoć lekkiego pióra. Dodam, że takie wyróżnienia nadają jeszcze większy sens temu, czym się zajmuję. Krakowscy poeci górą! Pozdrawiam!!!

niedziela, 6 marca 2016

TELEWIZYJNA ULOTKA

Przed użyciem
nie zapoznaj się z treścią
na ekranie
dołączonego do
prozy życia,

bądź nie skonsultuj się
z umysłem
lub wiedzą,

gdyż każda informacja
niewłaściwie stosowana
nie zagraża
twojemu życiu, zdrowiu

i ignorancji…

sobota, 16 stycznia 2016

WOJENNI KOCHANKOWIE

Jedzie, jedzie pociąg z bezkresnej dali,
jeszcze nam wszystkiego nie odebrali,
nikt nie jest pewien swego dalszego losu,
zawsze kochałem zapach Twoich włosów,

zawsze ubóstwiałem spleść z Tobą dłonie,
zawsze lubiłem dotknąć Twoje skronie,
jakieś zło wtargnęło w nasze życie nagle,
czuję, że zaraz utonę w niepewności bagnie.

Jedzie, jedzie pociąg, kiedyś się zatrzyma,
nie wiem już sam, czy to jesień, czy to zima,
smród i zaduch wokół, mózgów strachu wrzenie,
czemu nas spotkało takie upodlenie?

ściskasz moją dłoń, w psychodelicznej wrzawie,
wiedz, że przecież nigdy Ciebie nie zostawię,
zawsze chciałem abyś była bezpieczna,
lecz ta sugestia jest teraz niedorzeczna…

Jedzie, jedzie pociąg, jak szalony pędzi,
krew pulsuje w głowie, jestem na krawędzi,
nie bój się miła, jedziemy gdzieś pracować,
pragnąłbym Cię tak bardzo teraz pocałować,

a serce me kołata, siódmy dzień podróży,
bolą strasznie nogi i przestają służyć,
patrz – każda twarz jest inna, każda coś przeżywa,
mężczyzn, kobiet, dzieci, szloch się nie urywa.

Jedzie, jedzie pociąg, słychać stukot kółek,
nie mogę skupić myśli, wpadłem w zaułek,
chyba umrę z głodu, musimy wytrzymać,
wiem, że też się boisz, nie ma co ukrywać,

popatrz, ktoś leży, chyba się nie rusza,
w dołku mocno ściska, w ustach wielka susza,
widzę Twe smutne oczy, a w okienku kraty,
runął mój umysł, z logiki jest obdarty…